Strona poświęcona historii Drohiczyna
Zapraszam wszystkich bardzo serdecznie na nową stronę poświęconą historii Drohiczyna.
Zapraszam wszystkich bardzo serdecznie na nową stronę poświęconą historii Drohiczyna.
16 października, podczas tankowania wozu po dogaszaniu wiórów drzewnych koło wysypiska, zostaliśmy zadysponowani do pożaru śmieci na jednej z posesji przy ul. Kopernika w Drohiczynie. Na szczęście pożar był niewielki, chociaż papa i elementy siedzeń samochodowych ukryte w pozostałościach roślinnych skutecznie uniemożliwiły właścicielce posesji ugaszenie ognia. Za pomocą jednego prądu wody i wideł szybko opanowaliśmy sytuację.
15 października około 11.20 nasza jednostka została zadysponowana do pożaru sterty gałęzi leżących w pobliżu wysypiska komunalnego w Drohiczynie. Nasze działania polegały na ugaszeniu gałęzi za pomocą dwóch prądów wody i przerzuceniu sterty w celu jej dogaszenia.
Ponieważ w śmieciach ukryte były wyrwane karpy drzew, pod którymi wciąż tlił się ogień, na dogaszanie wyjeżdżaliśmy jeszcze dwa razy.
"Cztery odcinki węża ssawnego" - tak brzmi pierwsza komenda wydawana przez mechanika w regulaminie sportowo-pożarniczym CTIF. Słowa te padły dzisiaj po raz pierwszy po zawodach krajowych na naszej świetlicy. I pierwszy raz zostały wypowiedziane na macie, którą zakupiliśmy w ramach wygranej z Białej Podlaskiej. Z maty jesteśmy bardzo zadowoleni, póki co oswajamy ją na sali, mamy przy czym się spotykać. Pojawił się nieśmiały pomysł na jakiś zimowy sparing w "ssawnej". Kto wie? (Oczekujemy propozycji - piszcie!) Wkrótce na sali pojawią się też stanowiska z toru MDP - pora poprawić trochę wyniki w "młodzieżówce". Tym bardziej, że druhowie ze starszej drużyny chętnie dzielili się swoimi doswiadczeniami podczas wiosennych treningów z "młodzikami", więc pewnie nie odmówią pomocy w długie, zimowe wieczory.
W niedzielę 23 września po godzinie 15-tej w zatoce parkngowej koło parku (Plac Kościuszki) w Drohiczynie zapalił się samochód osobowy. Na szczęście kierująca pojazdem znajdował się wtedy z dala od samochodu, a obok nie było innych pojazdów.
Działania naszej jednostki polegały na podaniu prądu piany, odłączeniu akumulatora i zakręceniu zaworu instalacji gazowej.