Akcja - krowa na Bugu

Strażacy naszej OSP mają szczęście do nietypowych akcji na rzece Bug - w ubiegłym roku łapaliśmy (i to dosłownie) prom "uwolniony" przez wandali z miejsca przeprawy, 7 maja w godzinach porannych pomagaliśmy w ratowaniu krowy, która uciekła na jedną z wysp w okolicy Wólki Zamkowej. Na nieszczęście dla krowy okazało się, że przy bardzo wysokim stanie wody rzeki (mimo opadającej wody wciąż mamy przekroczony stan ostrzegawczy), wyspa jest całkowicie zatopiona, krowa spędziła więc noc w krzakach stojąc prawie całkowicie zanurzona w zimnej wodzie. W akcji ratowania brali udział strażacy z JRG z Siemiatycz, którzy wraz z właścicielem łodzią podholowali krowę do brzegu na lince. Krowa płynęła z nurtem, musieliśmy przebiec spory odcinek pieszo, aby na czas dobiec do miejsca jej "zacumowania". Następnie wspólnymi siłami pomogliśmy jej wyjść na brzeg. Nie było to proste, gdyż krowa wydawała się być wycieńczona i miała problemy ze staniem na urwistej burcie. Powoli przeprowadziliśmy ją na płyciznę skąd bez większego trudu wyszła na ląd.

Naszą radość przerwało jednak zaskoczenie, gdyż dopiero teraz rozpoczęła się najniebezpieczniejsza część operacji. Ku naszemu zdumieniu krowa szybko otrząsnęła się z nieszczęścia i poczuwszy pod racicami twardy grunt zaczęła ... atakować swoich wybawców. Jeden z naszych kolegów tylko dzięki refleksowi i sprawności uniknął poturbowania. Na szczęście dla strażaków zwierzę wyraźnie chciało wyrównać jakieś porachunki z właścicielem, gdyż to on był głównym celem jej ataków i co rusz musiał ćwiczyć sprint po łące. Krowę wciągnęliśmy na przyczepkę, która dojechała do miejsca akcji i spokojnie wróciliśmy do bazy.

Dzisiejsza akcja otrzymuje nieoficjalną nominację do tytułu "Akcji roku 2013"wink